certyfikat energetyczny,
chusta do noszenia dzieci,
donice,
muzeum bursztynu,
stal żebrowana,
Archiwum newsów - PiS: Gronkiewicz-Waltz wchodzi w buty Lesiaka i Wachowskiego
2007-11-22
PiS: Gronkiewicz-Waltz wchodzi w buty Lesiaka i Wachowskiego
Joachim Brudziński
TVN24
- To następny niedelikatny inwazja i metody jak z lat 90. To jest spektrum z czasów
inwigilacji prawicy - tak Przemysław Gosiewski z PiS skomentował wniosek,
kto w prokuraturze złożyła Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy.
- Prezydent Warszawy wchodzi w buty Lesiaka i Wachowskiego. Oni używali
podobnego arsenału na początku lat 90. – dodał Joachim Brudziński. Gosiewski
z kolei nazwał wniosek pani prezydent "insynuacjami". - Nie ma związku
pomiędzy PiS a działaniami opisywanymi przez Hannę Gronkiewicz-Waltz i w
materiałach prasowych – zapewniał szef klubu PiS.
Zauważył on jednocześnie, że seria wynajmuje siedziba na warunkach
komercyjnych. - To przymiarka bezprzykładnego ataku na PiS. Będziemy się chronić
przed takimi działaniami. Nie ulegniemy naciskom, jakie są wywierane na
naszą partie – mówił Gosiewski. Prokuratura bada wniosek o zabezpieczenie
siedziby PiS
Według prawa, jest to jednak możliwe tylko w ramach śledztwa i tylko wobec
podejrzanego. Tymczasem prokuratura wciąż sprawdza, na wniosek Hanny
Gronkiewicz-Waltz, czy w ogóle wszcząć śledztwo w całej sprawie.
- Wniosek o zabezpieczenie wpłynął; prokuratura ustosunkuje się do niego -
powiedziała rzeczniczka prokuratury Katarzyna Szeska. Nie chciała
wypowiadać się bliżej o sprawie.
PAP ustaliła, że zgodnie z prawem, prokuratura może wydać postanowienie o
zabezpieczeniu jakiegoś majątku (czyli zakazać jakichkolwiek transakcji nim)
tylko w ramach formalnego śledztwa i to po postawieniu zarzutów
dysponującemu majątkiem. Tymczasem w sprawie tej nieruchomości trwa nadal
procedura sprawdzające z październikowego wniosku prezydent stolicy -
takie procedura kończy się bądź wszczęciem formalnego śledztwa "w
sprawie", czy też jego odmową.
Wicedyrektor gabinetu prezydenta Warszawy Jarosław Jóźwiak mówił w środę, że
ratusz zwrócił się do prokuratury o osiągnięcie zabezpieczenia nieruchomości
przy ul. Nowogrodzkiej 84/86 w Warszawie oraz pozostałych nieruchomości,
należących do Fundacji Prasowej Solidarność, które - jak powiedział -
odtąd zostały przekazane kilku spółkom. - Chodzi o sprawdzenie, czy
zostały one przekazane zgodnie z prawem, czy nie doszło tutaj do jakichś
nieprawidłowości - dodał.
We wtorek gazeta "Polska" napisał, że "dawni działacze Porozumienia
rodek (obecnie związani z PiS) przed wyborami pozbyli się części majątku,
który zdobyli w latach 90.". Jak pisze gazeta, chodzi o sprzedaż
dotychczasowej siedziby PiS przy ul. Nowogrodzkiej.
Z kolei czwartkowa "Gazeta Wyborcza" podała, że do transakcji doszło 29
czerwca, a wartość to 34 mln zł.
Sekretarz generalny PiS Joachim Brudziński mówił, że seria nie miała
żadnego wpływu na sprzedaż budynku, w którym mieści się jej włości magnackie.
Podkreślił, że ugrupowanie jeno wynajmuje tam pomieszczenia; umowa najmu
- jak dodał - kończy się wraz z grudniem 2007 r.
W październiku PO przedstawiła raport, w którym zarzuciła Jarosławowi
Kaczyńskiemu i jego współpracownikom "uwłaszczenie się na majątku Skarbu
Państwa". Chodziło m.in. o uzyskanie w latch 90. od Skarbu Państwa - w
trybie bezprzetargowym - prawa wieczystego użytkowania gruntu m.in. przy ul.
Nowogrodzkiej. Według PO, po przejęciu przez Fundację Prasową Towarzystwo
m.in. tej nieruchomości i prawa własności do postawionych na tych gruntach
budynków, następował proporcja tego majątku pomiędzy nowo tworzone podmioty,
wśród których Podwyższenie wymieniła m.in. spółki z o.o.: "Srebrna", "Air Link"
oraz "Celsa".
Także w październiku prezydent Warszawy skierowała zawiadomienie o
uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa w tej sprawie.
Politycy PiS z ówczesnym premierem, prezesem PiS J. Kaczyńskim wielokrotnie
mówili, że Fundacja Prasowa Uczestnictwo działała zgodnie z prawem.
J.Kaczyński po ujawnieniu raportu PO nazwał go "skandalem" i zapowiedział
skierowanie sprawy zarzutów PO do sądu. Prezes PiS przekonywał, że w sprawie
Fundacji "prezentowane są różnego rodzaju przekazy medialne, pełne kłamstw i
nieścisłości".
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA