certyfikat energetyczny, chusta do noszenia dzieci, donice, muzeum bursztynu, ortopedia pruszcz gda?ski,

Archiwum newsów - Psy pomagają w poszukiwaniach trzech zaginionych mężczyzn

2007-11-21  
Psy pomagają w poszukiwaniach trzech zaginionych mężczyzn
Piąty dzień trwają poszukiwania zaginionych wieczorem na jeziorze Dąbskim
(Zachodniopomorskie) trzech mężczyzn. W środę do poszukiwań włączono
kolejnego psa wyszkolonego do poszukiwań zwłok pod wodą oraz wojskową łódź z
kamerą podwodną.
Jak poinformował policji w Goleniowie Wiesław Ziemba, w rejon poszukiwań
przybyli dwaj strażacy z Małopolskiej Grupy Ratowniczo-Poszukiwawczej z
Nowego Sącza, którzy przywieźli labradora, wyszkolonego do poszukiwań ciał
pod wodą. Od soboty na jeziorze pracuje już jeden pies zachodniopomorskiej
policji - nowofunland - z takimi samymi umiejętnościami.
Podczas poszukiwań pies nie schodzi pod wodę, stoi na łodzi i szczekaniem
bądź innym zachowaniem daje znak, jeżeli wyczuje pod wodą zwłoki. Wówczas do
wody schodzą płetwonurkowie. Niejednokrotnie dobrze wyszkolony pies jest w
stanie wyczuć na powierzchni wody więcej, niż płetwonurek zdoła zobaczyć pod
wodą przy słabej widoczności. Na miejscowość poszukiwań także sprowadzono z
Gdyni łódź z kamerą podwodną. Prawdopodobnie w najbliższym czasie z
Bydgoszczy sprowadzona będzie łódź z sonarem. Jak powiedział Ziemba,
"poszukiwania zaginionych będą trwały tak długo, aż wyczerpią się wszelkie
możliwości, m.in. techniczne".
Dodał, że każdego dnia mężczyzn poszukuje ok. 20 ludzi. Są to policjanci,
strażacy oraz straż miejska. Przeszukiwany jest brzeżek jeziora, a także sam
obszar wodny. W akcji bierze współpraca nieco łodzi. - W poszukiwaniach skupiamy się na
odcinku, z którego mężczyźni wypłynęli. Sprawdzamy też te miejsca, gdzie
zwyczajowo na jeziorze zakładane są sieci - dodał Ziemba.
Rzecznik zaznaczył, że znaleziona na jeziorze w sobotę łódź zaginionych
została poddana oględzinom, które nie wykazały żadnych uszkodzeń
spowodowanych ewentualną kolizją. Na łodzi dawny też sieci. Być może powodem
przewrócenia jednostki była fala - powiedział.
Policjanci z Goleniowa wspólnie z kolegami ze straży pożarnej rozpoczęli
poszukiwania zaginionych w sobotę rano, po tym jak jedna z zaniepokojonych
matek w nocy z piątku na sobotę poinformowała policję, że jej syn nie
powrócił do domu.
Jeszcze w sobotę ok. 100 m od Czarnych Łąk, skądże mężczyźni w wieku 35, 39 i
45 lat mieli wypłynąć łodzią wyposażoną w silnik, zauważono na wodzie
wywróconą łódkę, którą prawdopodobnie płynęli.
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

Znajomi Rafała Wojaczka poszukiwani
Prokuratura: nie wpłynęły zażalenia na kić żołnierzy
Marcinkiewicz był podsłuchiwany "przy okazji"
Znany policjant w gabinecie Donalda Tuska
Po ziemię jak po grudzie