certyfikat energetyczny, chusta do noszenia dzieci, donice, muzeum bursztynu, ortopedia pruszcz gda?ski,

Archiwum newsów - Bartoszewski: o ile nie Zofia Kossak, nie byłym tym samym człowiekiem

2007-11-20  
Bartoszewski: jeśli nie Zofia Kossak, nie byłym tym samym człowiekiem
Gdybym nie spotkał Zofii Kossak, nie byłbym tym samym człowiekiem -
powiedział prof. Władysław Bartoszewski w Krakowie na spotkaniu z okazji
wydania przez Wydawnictwo Literackie niepublikowanych dotychczas "Wspomnień z
Kornwalii 1947-57" Zofii Kossak-Szczuckiej.
W spotkaniu z czytelnikami wzięły współpraca córka Zofii Kossak - Anna
Szatkowska, wnuczka - Anna Fenby-Taylor, oraz prof. Bartoszewski, który
podczas okupacji niemieckiej w latach 1942-43 pełnił rolę sekretarza
pisarki, gdy pod przybranym nazwiskiem ukrywała się w Warszawie.
- Niejednokrotnie i przy każdej okazji ją wspominam, bo odegrała w moim
życiu ogromną rolę - mówił o Zofii Kossak Bartoszewski. - Gdy skończyłem 21
lat, byłem kimś w rodzaju jej sekretarza, bo nie było wtedy takich funkcji,
po prostu codziennie, bądź prawie codziennie, wiele godzin jej towarzyszyłem
w latach 1942-43. Znajomość trwała więcej niż rok, ale była nader intensywna.
Byłem w nią zapatrzony i była dla mnie wielkim autorytetem - wspominał.
"Zetknięcie z Zofią Kossak (...) przekonało mnie, że mam do czynienia z
człowiekiem, dla którego Bóg i ojczyzna to nie są hasła, to jest treść
codziennego postępowania, choć tych haseł nie używała. (...) Przenigdy tego nie
zapomniałem i w życiu nie przestałem być zobowiązany. Jak mnie młodzi ludzie
pytają obecnie o moje autorytety, to mówię o niektórych nauczycielach, bo na to
zasługują, (...) ale z żarem i przekonaniem mówię: Zofia Kossak. Gdybym nie
spotkał Zofii Kossak, to nie byłbym tym samym człowiekiem. W wielkim stopniu
wskutek niej wybierałem pewne najdroższy i podejmowałem pewne decyzje" -
podkreślił Bartoszewski.
We wspomnieniach z Anglii Zofia Kossak-Szczucka opisała swoje doświadczenia
z pracy na farmie w Kornwalii, gdzie wraz z mężem Zygmuntem Szatkowskim
spędziła dziesięć lat. Nie widząc dla siebie miejsca w komunistycznej
Polsce, para inteligentów postanowiła zostać na obczyźnie, by na farmie
pielęgnować owce i krowy. We wspomnieniach pisarki opisy ciężkiej fizycznej
pracy przeplatają się z pełnymi miłości opowieściami o zwierzętach,
angielskich sąsiadach i środowisku ówczesnej polskiej emigracji w Wielkiej
Brytanii.
Zofia Kossak-Szczucka (1889-1968) była córką Tadeusza Kossaka, bratanicą
Wojciecha i wnuczką Juliusza. Jest autorką wielu powieści historycznych,
m.in. "Krzyżowców" (1935), "Bez oręża" (1937), "Szaleńców bożych" (1929),
"Pożogi" (1922).
W czasie II wojny prowadziła aktywną realizacja społeczną i
niepodległościową, m.in wraz z Wandą Krahelską powołała Tymczasowy Komitet
Pomocy Żydom, przekształcony w Radę Pomocy Żydom Żegota. Po 1943 r.
Kossak-Szczucka była więźniem Auschwitz i Pawiaka. Wskutek staraniom władz
podziemia została uwolniona w 1944 r. Brała wkład w Powstaniu Warszawskim.
Mat wojny zastał ją w Anglii. Do Polski wróciła w 1957 r.
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

Henryk Stokłosa zatrzymany
Wychowawca Domu Dziecka aresztowany za kołowacizna
Papa postrzelił syna na polowaniu
Pożar ciężarówki pod Sierpcem - zablokowana podejście
Zatrzymany za kołomyja w Norwegii przyznał się do zabójstwa 16-latki w Olsztynie