certyfikat energetyczny,
chusta do noszenia dzieci,
donice,
muzeum bursztynu,
ortopedia pruszcz gda?ski,
Archiwum newsów - Prokuratura zarzuciła b. posłowi PO korupcję
2007-11-19
Prokuratura zarzuciła b. posłowi PO korupcję
Przyjęcie co najmniej 120 tys. zł łapówki zarzuciła w poniedziałek krakowska
prokuratura byłemu posłowi PO Tomaszowi Szczypińskiemu. W ten sposób
prokuratura zmodyfikowała wcześniej postawione Szczypińskiemu zarzuty
niedopełnienia obowiązków jako wiceprezydenta Krakowa i spowodowania szkody
w mieniu gminy Kraków.
- Tomaszowi Sz. zarzucono, że będąc członkiem zarządu Miasta Krakowa,
odpowiedzialnym za sprawy finansowe miasta, przyjął w lipcu 1999 roku
korzyść majątkową w kwocie co najmniej 120 tys. zł od dwóch mężczyzn, którzy
prawomocnymi wyrokami zostali skazani za te czyny - powiedział naczelnik
wydziału zamiejscowego w Krakowie Biura ds. Przestępczości Zorganizowanej
Prokuratury Krajowej Marek Woźniak.
Jak wyjaśnił, według ustaleń prokuratury, suma ta miała być zapłacona "za
przyjęcie działań zmierzających do skorzystania przez gminę Miasta Kraków z
prawa pierwokupu trzech działek o realnej wartości niespełna 1,4 mln zł za
kwotę 5 mln zł". W zarzucie znalazło się również stwierdzenie, że Tomasz
Szczypiński "podjął również działania zmierzające do zmiany budżetu miasta w
1999 roku w taki sposób, aby miasto dysponowało kwotą 5 mln zł, potrzebną na
zapłacenie za te działki".
Tomasz Szczypiński stawił się przed południem w krakowskim wydziale
przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej, gdzie przedstawiono mu
zmodyfikowane zarzuty. Po krótkim przesłuchaniu opuścił budynek. Prokuratura
nie zastosowała wobec niego żadnych środków zapobiegawczych, ponieważ
uznała, że na obecnym etapie śledztwa nie istnieje obawa o utrudnianie
postępowania.
Ze względu na dobro postępowania, prokuratura nie chciała poinformować o
treści wyjaśnień, jakie złożył Tomasz Szczypiński. On sam po opuszczeniu
budynku prokuratury nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. Wcześniej
wielokrotnie stwierdzał, że zarzuty są absurdalne, a "wspólnota skorzystała na
kupnie działek, ponieważ są one teraz większej wartości".
Sprawa dotyczy skorzystania przez miasto w 1999 r. z prawa pierwokupu
działek położonych w krakowskiej dzielnicy Chełm za kwotę 5 mln zł. Za
przeprowadzeniem tej transakcji głosował zarząd miasta. Działki - kupione
wcześniej dużo taniej (niecałe 1,4 mln zł) - sprzedali gminie dwaj
biznesmeni Rafał R. i Marian M., aresztowani w październiku 2006 r. pod
zarzutem złożenia obietnicy udzielenia korzyści majątkowej i nakłonienia
urzędników samorządowych do działania na szkodę Gminy Kraków.
Zarzuty w tej sprawie w grudniu 2006 r. usłyszeli czterej inni
wiceprezydenci Krakowa z lat 1998-2002: Paweł Z., Jerzy J., Teresa S. i Ewa
K.-B. Wszyscy oni - również jak Tomasz Szczypiński - zaprzeczali zarzutom.
Początkowo prokuratura zarzuciła Tomaszowi Szczypińskiemu niedopełnienie
obowiązków i spowodowanie szkody w mieniu gminy Kraków w wysokości 5 mln zł.
Postawienie zarzutów było możliwe z przyczyny zrzeczeniu się immunitetu przez
Tomasza Szczypińskiego - posła poprzedniej kadencji.
Pod skrajność sierpnia prokuratura wystąpiła do Sejmu o uchylenie immunitetu
Szczypińskiego w związku z koniecznością rozszerzenia wobec niego zarzutów o
przyjęcie korzyści majątkowej w kwocie 120 tys. zł. Wniosek cofnięto jednak
do korekty i ostatecznie nie opuścił on prokuratury. Chodziło o rozważenie,
czy zawarty w piśmie wniosek o miejsce odosobnienia jest zasadny w sytuacji, kiedy inni
podejrzani przebywają już na wolności i w śledztwie zgromadzono już
satysfakcjonujący tworzywo dowodzący.
Biznesmeni Rafał R. i Marian M. przyznali się do winy i zostali już
prawomocnie skazani. W swoich wyjaśnieniach obciążyli m.in. Szczypińskiego.
Same działki, choć formalnie znajdują się jeszcze w użytkowaniu wieczystym
Gminy Miasta Krakowa, w przyszłości wrócą prawdopodobnie do spadkobierców
poprzedniego właściciela, od którego bezprawnie przejęto je na podstawie
dekretu o reformie rolnej. W 2003 roku wojewoda małopolski stwierdził, że
nieruchomości majątku Chełm Folwark, w skład którego wchodziły zakupione
przez miasto działki, nie podlegały pod przepisy dekretu o reformie rolnej.
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA