certyfikat energetyczny,
chusta do noszenia dzieci,
donice,
muzeum bursztynu,
ortopedia pruszcz gda?ski,
Archiwum newsów - "Zrobiono z nas bandytów" - spowiedź żołnierzy z Afganistanu
2007-11-19
"Zrobiono z nas bandytów" - spowiedź żołnierzy z Afganistanu
"Gazeta Wyborcza": - Zrobiono z nas bandytów. Boimy się, że w każdej chwili
przyjdą także po nas. Przecież też tam byliśmy - mówią żołnierze Delty,
plutonu z polskiej bazy Wazi-Kwa, który 16 sierpnia ostrzelał afgańską
wioskę Nangar Khel.
Sześciu z Delty i ich przełożony, oficer, jest już aresztowanych. Zarzut -
umyślne zabicie sześciu cywilów, zbrodnia wojenna. Prokuratura utajniła
jednak dowody ich winy. W sobotę, w konspiracji, dziennikarze "Prasa periodyczna
Wyborczej" spotkali się z kilkoma żołnierzami Delty. Opowiedzieli oni swoją
wersję wydarzeń. Przyznają się do mataczenia w sprawie, ale zaprzeczają, by
ich kompania zręcznie strzelali do cywilów.
- Dostaliśmy rozkaz ochraniać dwa patrole z uszkodzonymi wozami, które
wcześniej wjechały na miny, opowiadają. - Głowa powiedział: zostajecie tam
na noc, na miejscu trzeba wyrządzić krzywdę demonstrację siły. Pojedzie moździerz, ma
ostrzelać punkty obserwacyjne talibów. Żeby ich stamtąd wykurzyć, żeby nie
obserwowali obozowiska i nie mogli zaplanować kolejnego ataku. Tak się robi
zawsze, to rutynowa czynność. I u nas, i u Amerykanów. Punkt obserwacyjny
talibów był niejaki kilometr za wioską. Kilkanaście pocisków trafiło w cel.
Ale ostatnia seria, czwórka strzały, padła na osadę. Może ktoś nie sprawdził
parametrów strzału, może założył zły nabój miotający, może ten nabój
był uszkodzony? Po tej serii zaraz wstrzymano płomień. Zapytani z jakiego powodu
kłamali, odpowiadają: - Chłopaki bali się, że ich z wojska wyrzucą lub
wcześniej odeślą z misji. Ale przecież pies z kulawą nogą specjalnie do tej wioski nie
strzelał. Ktoś podrzucił pomysł, że z wioski szedł ostrzał, tym samym
musieliśmy odpowiedzieć ogniem.
Pełny treść można przeczytać w "Dużym Formacie".
« powrot
Copyright 1996-2007 Sitwa Onet.pl SA