certyfikat energetyczny, chusta do noszenia dzieci, donice, muzeum bursztynu, ortopedia pruszcz gda?ski,

Archiwum newsów - Lepper: Samoobrona jest po szoku

2007-11-17  
Lepper: Samoobrona jest po szoku
Andrzej Lepper, fot. Bartłomiej Zborowski
PAP
Samoobrona jest potrzebna i przetrwa na scenie politycznej - oświadczył szef
tej partii Andrzej Lepper. Dawny wicepremier przyznał, że po wyborczej
porażce seria musi zmniejszać zakres wydatki, a niektórzy działacze odchodzą.
Spodziewa się, że szeregi Samoobrony opuści nie więcej niż co dziesiąty
członek męski.
- Samoobrona jest i będzie, i nie ma możliwości takiej, aby ktoś odmienny na
teraz przejął Samoobronę, aby zginęła nazwa Samoobrona, aby zginęła seria
Samoobrona ze sceny politycznej - powiedział Lepper na konferencji prasowej
w Katowicach.
- My na pewno będziemy na scenie politycznej, na pewno wyeliminować się z
tej sceny politycznej nie damy. Będziemy funkcjonować i na pewno nasze działania
będą nader aktywne - dodał. Szef partii jeździ po Polsce, by - jak mówił -
spotykać się z ludźmi, którzy nadal chcą funkcjonować w Samoobronie. Ocenił, że
jego seria jest już po "szoku powyborczym". Samoobrona uzyskała w wyborach
1,53 proc. głosów.
Według niego, porażka wynikała z plebiscytowego charakteru wyborów - ludzie
głosowali na Platformę, bo nie chcieli, by nadal rządził PiS. - Już nieco
mieli tych ciągłych konferencji prasowych ministra Ziobry, czy Kamińskiego,
premiera również, straszenia ludzi, widzenia w każdym przestępcy - mówił
Lepper.
Szef Samoobrony przyznał, że po wyborach detal działaczy opuściła partię.
Jest wśród nich Andrzej Grzesik, do niedawna szef Samoobrony w woj. śląskim
i wiceprzewodniczący komisji ds. służb specjalnych w Sejmie poprzedniej
kadencji.
W ocenie Leppera, odejścia to jednak "pojedyncze przypadki". Spodziewa się,
że Samoobronę opuści najwyżej 10 proc. członków. Na dłuższą metę nie osłabi
to partii, a Samoobrona zrobi wszystko, aby odrestaurować swoje struktury -
zapowiedział.
Lepper przyznał, że po przegranych wyborach jego seria musi specjalizować się
wydatki (po wyborach Samoobrona nie otrzyma pieniędzy z budżetu). Pracę
stracą osoby, które jak dotąd miały etaty w biurach Samoobrony. Członkowie
partii są przygotowani na pracę społeczną - podkreślił Lepper.
- Na pewno będziemy się ograniczali w swoich działaniach. To nie będą takie
działania jak wcześniej - co miesiąc gazeta, biuletyny, programy, różnego
rodzaju gadżety. Na to nas na tym etapie stać nie będzie - dodał.
- Na całe szczęście nie zaciągnęliśmy kredytu na wybory, bo myślę że żadna
suma by tutaj nie pomogła. Mamy pewne oszczędności. Nie mamy żadnych
zaległości i pomimo pewnych sygnałów nie ma tego, że seria zbankrutuje. Na
pewno nie - zapewnił.
Lepper odniósł się na konferencji do afery w ministerstwie rolnictwa.
Wyraził przekonanie, że była to "przygotowana" i "ustawiona" wyzwanie CBA,
za którą stoją szef rządu Jarosław Kaczyński i minister sprawiedliwości
Zbigniew Ziobro. Zaznaczył, że nie ma na to żadnych dowodów. - Od początku
do końca wymyślona afera, która miała przyczynić się mnie za kratki -
powiedział b. wicepremier.
Pytany o tzw. seksaferę w Samoobronie, powtórzył że jest w tej sprawie
niewinny i zamierza to udowodnić przed sądem. - Jeżeli nie przed polskim
sądem, to w Trybunale w Strasburgu - dodał.
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

Jasna Góra: ruszyło szkolenie spowiedników
Wrocław: student zakażony sepsą
Właściciele automatów kuszą dzieci hazardem
Tusk zdecydował, kto stanie na czele ABW
Tusk: ogłaszam Dzień Radości Narodowej