certyfikat energetyczny,
chusta do noszenia dzieci,
donice,
muzeum bursztynu,
ortopedia pruszcz gda?ski,
Archiwum newsów - Czuma o Kryżem: dobrze, że ta sprawa będzie zbadana
2007-11-16
Czuma o Kryżem: dobrze, że ta sprawa będzie zbadana
Poseł PO Andrzej Czuma, jeden ze skazanych w 1980 roku przez ówczesnego
sędziego Andrzeja Kryże uważa, że dobrze się stało, iż Instytut Pamięci
Narodowej postanowił zbadać tę sprawę.
Pionek śledczy IPN wszczął śledztwo, by zbadać, czy skazanie w 1980 r. przez
Kryżego - do niedawna wiceministra sprawiedliwości w rządzie PiS - m.in.
Czumy i obecnego marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego było zbrodnią
komunistyczną.
O wszczęciu śledztwa, co nastąpiło 12 listopada, poinformował prok. Bogusław
Czerwiński, szef warszawskiego pionu śledczego IPN. Podkreślił, że
proces toczy się w sprawie przekroczenia uprawnień funkcjonariusza PRL
przez bezprawne skazanie - a nie przeciwko konkretnej osobie. - Myślę, że
dobrze, iż Instytut zbada tę sprawę. Myślę, że powinno się to robić dla
moralnie i społecznie jasnej kwalifikacji tamtych czasów i tamtych działań,
dla pokazania prawdy. To jest potrzebne - powiedział Czuma.
Zastrzegł jednocześnie, że on sam nie zabiegał o to, by IPN zajął się
sprawą skazania go przez Kryżego w 1980 roku. - Nie z mojej inicjatywy jest
to całe działanie, chciałbym to uwydatnić. Po prostu Instytut powziął o tym
wiadomość i postanowił wszcząć sprawę - zaznaczył Czuma.
Poseł PO przypomniał też swoją wersję zdarzeń z 1980 roku. Jego zdaniem,
Kryże był sędzią dyspozycyjnym wobec władzy. - Był on człowiekiem, który
dyspozycyjnie orzekał na polecenie swoich partyjnych władz (...). Orzekał
niezgodnie z prawdą - powiedział Czuma.
Według niego, Kryże, prowadząc w 1980 roku przewód sądowy w jego sprawie,
wziął m.in. pod uwagę zeznania fałszywego świadka - jednego z
funkcjonariuszy SB.
Zdaniem Czumy, nieprawdziwość tych zeznań została później udowodniona. -
Okazało się później, że nie było go wtedy przed Grobem Nieznanego Żołnierza
(kiedy miało miejscowość zdarzenie, za które był sądzony m.in. Czuma),
prowadził w tym czasie rewizję u mojego kolegi z Ruchu Obrony (Praw
Człowieka i Obywatela). Udowodniono to przeszło wszelką wątpliwość -
podkreślił polityk Platformy.
Jak dodał, nie zważając na iż na procesie udowodniono fałszywość zeznań świadka, Kryże
wziął je pod uwagę.
Czuma poinformował też, że był już w sprawie Kryżego przesłuchiwany przez
IPN.
Komunikat na Kryżego wpłynęło do IPN latem tego roku. W 1980 r. skazał on
na kary więzienia Komorowskiego, Czumę, nieżyjącego już współcześnie Wojciecha
Ziembińskiego i inne osoby za zorganizowanie w Warszawie 11 listopada 1979
r. zakazanych wówczas obchodów Święta Niepodległości.
Kryże twierdzi, że to nie był sprawa sądowa karny, sąd rozpatrywał wycofanie od
orzeczenia ówczesnego kolegium ds. wykroczeń, a orzeczoną tam karę
złagodził do poziomu 1-3 miesięcy, bo dopatrzył się nieprawidłowości w
orzeczeniu kolegium.
Zdaniem Czumy, Kryże nie mówi w tej sprawie prawdy. - Kryże twierdzi, że
obniżył karę. Ja dostałem najwyższą możliwą karę - 3 miesiące więzienia. To
nieprawda, że on mi obniżył karę - powiedział poseł PO.
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA