certyfikat energetyczny, chusta do noszenia dzieci, donice, muzeum bursztynu, ortopedia pruszcz gda?ski,

Archiwum newsów - MSZ: miejsca dla "PiS bis" i "korporacji Geremka"

2007-11-16  
MSZ: miejsca dla "PiS bis" i "korporacji Geremka"
"Gazeta": Radosław Sikorski kompletuje swoją drużynę w MSZ. Nowy szef
dyplomacji sięgnie po urzędników z tzw. korporacji Bronisława Geremka, czyli
starych pracowników resortu odsuniętych przez Annę Fotygę. W zespole nowego
szefa dyplomacji nie zabraknie ludzi z rządu PiS, także dawnych
współpracowników z MON.
Na przystąpienie stanowisk wiceszefów resortu największe szanse mają: Andrzej
Krawczyk, Witold Waszczykowski, Ryszard Schenpf i Bogusław Winid. - Pierwsze danie
trzy nazwiska to PiS bis - komentuje jeden z wyższych urzędników MSZ.
Krawczyk to uprzedni minister w Kancelarii Prezydenta, który musiał opuścić po
ujawnieniu jego zobowiązania do współpracy z SB. Sąd lustracyjny oczyścił go
z zarzutu współpracy, ale prezydent Lech Kaczyński nie przyjął go ponownie
do pracy. Z kolei Schnepf przeszedł z MSZ do kancelarii premiera w okresie
gabinetu Kazimierza Marcinkiewicza. Na swoim stanowisku pozostanie Witold
Waszczykowski, wiceminister spraw zagranicznych. Zdaniem niektórych
pracowników resortu, byłby to koń trojański Pałacu Prezydenckiego w
resorcie. Bogusław Winid, przedstawiciel RP przy NATO w Brukseli, to zdaniem
"Dziennika", "sukurs" dla Sikorskiego z dawnego MON. Winid, wówczas bliźni
współpracownik Sikorskiego, przejmie jako wiceszef resortu rokowania w
sprawie tarczy i współpracy militarnej i politycznej z USA. Następny człowiek
Sikorskiego z MON to Paweł Paszkowski, ówczesny rzecznik resortu. Potem -
barki senatora Sikorskiego.
W MSZ szykują się też powroty: Janusz Niesyto, odwołany w lutym reprezentant RP
w Szwajcarii, ma ponownie nadzorować w MSZ protokołem dyplomatycznym. Jego
odwołania zażądał Związek Organizacji Polskich w Szwajcarii. Niesyto
ignorował organizację mającą powiązania z kontrowersyjnym biznesmenem z
Urugwaju Janem Kobylańskim. Prezydent przychylił się do tej prośby i
odwołał ambasadora. - Jego powrót to otwarcie nowego pola konfliktu z
prezydentem - ocenia rasowy dyplomata.
Do powrotu szykuje się też Jerzy Pomianowski, do czerwca ubiegłego roku
szef generalny MSZ. Wielu pracowników z obawą przyjmuje te informacje:
Pomianowski rządził twardą ręką i zapowiadał pozbycie się z MSZ wszystkich
absolwentów MGIMO, głównej szkoły dyplomacji w Moskwie. Młodsi pracownicy
MSZ są za to zachwyceni: Pomianowski obiecuje promować właśnie ich.
« powrot
Copyright 1996-2007 Sitwa Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

Podlaskie: odsłonięto obelisk upamiętniający "Husara"
Pożar zabytkowego pałacyku k. Strzegomia
Quiz na rodek Kongresowe w Krakowie rozstrzygnięty
Tusk zdecydował, kto stanie na czele ABW
Do Sejmu trafił szkic budżetu