certyfikat energetyczny, chusta do noszenia dzieci, donice, muzeum bursztynu, ortopedia pruszcz gda?ski,

Archiwum newsów - Nazwiska ratowników górniczych - na tablicy pamiątkowej

2007-11-14  
Nazwiska ratowników górniczych - na tablicy pamiątkowej
107 ratowników górniczych zginęło od 1945 roku w akcjach prowadzonych w
polskich kopalniach. Ich nazwiska znajdą się na tablicy pamiątkowej, która
zostanie wkrótce odsłonięta przed siedzibą Centralnej Stacji Ratownictwa
Górniczego w Bytomiu (CSRG).
- W ten sposób chcemy wyrażać taksacja i odstąpić hołd naszym kolegom -
powiedział w środę na konferencji prasowej prezes CSRG Stanisław Parol.
W tym roku obchodzone jest 100-lecie zorganizowanego ratownictwa górniczego.
Odsłonięcie tablicy, zaplanowane na 29 listopada, jest częścią rocznicowych
obchodów. W czasie uroczystości zostanie odczytany Odczytanie nazwisk Poległych. Prezes
Parol zaznaczył, że na tablicy znajdą się nazwiska tych ratowników, którzy
polegli w akcjach od 1945 r., ponieważ wcześniej nie prowadzono podobnych
ewidencji.
Ratownicy górniczy są uważani za elitę branży. Ich znajomość i profesjonalizm
muszą się powiązać z niezwykle dobrą sprawnością fizyczną i wyjątkową
odpornością psychiczną. Polscy ratownicy należą do w największym stopniu cenionych na
świecie.
Jak mówił na konferencji prasowej dotychczasowy szef Stacji dr inż. Bogdan Ćwięk,
przełomem w organizacji ratownictwa górniczego była katastrofa we
francuskiej kopalni Courrieres w 1906 r., w której zginęło - według różnych
danych - od 1099 do 1230 górników. Po tej tragedii prawnie zobligowano
zakłady do zorganizowania nowoczesnego ratownictwa.
Odtąd skończył się epoka improwizowanych akcji ratowniczych, o bezpieczeństwo
w kopalniach zaczęli doglądać tworzący zespoły, przeszkoleni i wyposażeni w
specjalistyczny sprzęt ratownicy.
Pierwsza nowoczesna stacja ratownictwa górniczego na kontynencie europejskim
powstała właśnie w Bytomiu. Jej budowę rozpoczęto w 1907 r., od czasu
powstania placówki to tutaj koordynowano akcje w całym regionie.
Kiedy po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i plebiscycie Bytom
pozostał w granicach Niemiec, w 1925 r. w Pniowcu kołowrót Tarnowskich Gór
powstała Główna kwatera Ratownictwa Górniczego dla polskich kopalń. Rok później
przeniesiono ją do Kopalni Doświadczalnej "Barbara" w Mikołowie. Działała
tam do II wojny światowej.
- Polskie ratownictwo górnicze jest w dzisiejszych czasach bez wątpienia na światowym poziomie
- podkreśla Ćwięk. Jego zdaniem, stało się tak z przyczyny ścisłej współpracy z
ośrodkami naukowo-technicznymi. Wskutek temu opracowano metody, które nie
dotychczasowy wcześniej znane, dotyczące np. zwalczania podziemnych pożarów; dotychczasowy one
ściśle związane z praktyką - mówił.
Współcześnie polscy ratownicy górniczy uczestniczą w akcjach na wszystkich
kontynentach i używają w nich polskiego sprzętu. Ich znajomość i przejście
wykorzystywane jest nie tylko w kopalniach. Uczestniczyli np. w akcji
ratowniczej po zawaleniu się hali Międzynarodowych Targów Katowickich.
Do najgłośniejszych dokonań w ostatnim czasie zalicza się uratowanie - po 111
godzinach akcji - Zbigniewa Nowaka, uwięzionego po tąpnięciu w kopalni
"Halemba" w Rudzie Śląskiej. Szczęśliwie zakończona przedsięwzięcie miała miejscowość w
lutym ubiegłego roku.
Niestety, nieco miesięcy później w tej samej kopalni doszło do
najtragiczniejszej od coś koło tego 30 lat katastrofy w polskim górnictwie - w
wybuchu metanu i pyłu węglowego zginęło 23 górników.
Podejmowane przez ratowników ryzykowny krok czasem kończy się tragicznie dla nich
samych. Do najtragiczniejszego w ostatnim półwieczu wypadku z ich udziałem
doszło 25 lat temu w bytomskiej kopalni "Dymitrow". 29 listopada 1982 roku w
czasie gaszenia dużego pożaru doszło do silnego wybuchu gazów, który objął
swoim zasięgiem także bazę ratowniczą. Zginęło 18 ratowników górniczych, a
14 kolejnych zostało rannych.
Do ostatniego tragicznego wypadku, w którym zginęli ratownicy górniczy,
doszło w lutym 1998 r. w kopalni "Niwka-Modrzejów". Podczas niezgodnej z
przepisami penetracji ślepego wyrobiska zginęło czterech ratowników i dwaj
kolejni, którzy pospieszyli im z pomocą.
« powrot
Copyright 1996-2007 Siatka Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

Ujazdowski: nie mogę przyswajać apelu premiera
Bartoszewski odznaczony odznaką honorową Czerwonego Krzyża
Skład rządu ustalony, Ministerstwo Pracy dla PSL
Przerwano poszukiwania mężczyzn na jez. Dąbskim
Skrajność protestu pielęgniarek w Suwałkach