certyfikat energetyczny, chusta do noszenia dzieci, donice, muzeum bursztynu, ortopedia pruszcz gda?ski,

Archiwum newsów - "Twardy gliniarz" ma zostać wiceszefem MSWiA

2007-11-14  
"Twardy gliniarz" ma zostać wiceszefem MSWiA
"Gazeta": Generał policji Adam Rapacki dostał propozycję objęcia
stanowiska wiceministra spraw wewnętrznych i administracji.
Grzegorz Schetyna, kandydat na ministra i wicepremiera, chce, aby Rapacki
zajął się nadzorem nad policją, Strażą Graniczną i Biurem Ochrony Rządu. -
Zależy nam na jego fachowej wiedzy i świetnie się kojarzącym nazwisku -
tłumaczy jeden z bliskich współpracowników nowego ministra spraw
wewnętrznych.
- Nie komentuję żadnych prasowych spekulacji - ucina pytania prasa periodyczna sam
generał. Według nieoficjalnych informacji potwierdzonych w dwóch źródłach,
Rapacki dostał propozycję i musi podjąć decyzję do końca tygodnia. Także
jak dwóch innych kandydatów na stanowiska wiceministrów: Piotr Stachańczyk i
Sławomir Nitras. - Pierwszy pełnił już funkcję wiceministra w czasach AWS,
ma się zarezerwować problemami migracji. Nitras, poseł Platformy ze Szczecina,
będzie nadzorował administrację - mówi jeden z rozmówców "Dziennika". Dla
Rapackiego przyjęcie propozycji byłoby pierwszym krokiem w świat polityki. -
Zawsze trzymał się od niej z daleka"- mówi Paweł Biedziak, ówczesny rzecznik
Komendy Głównej Policji i wieloletni współpracownik generała. - Cieszy się
prawdziwym autorytetem wśród 100 tys. policjantów - dodaje.
Pogłoski o powrocie Adama Rapackiego wzbudziły wśród policjantów zapał.
Na Internetowym Forum Policyjnym wśród kilkuset wpisów pojawił się jeden
palący wotum. - Mir Rapackiego bierze się z jego konkretnych
dokonań. Nasamprzód budował pionek walki z narkotykami, później Centralne Kancelaria
Śledcze. Gdy nadzorował jego działalność, odnosiło największe sukcesy - mówi
ocykany oficer Komendy Głównej Policji.
Jeden z takich sukcesów przerwał karierę Rapackiego. Chodzi o słynną aferę
starachowicką. Agenci CBŚ wcielili się w role bandytów i zamierzali kupować
oręż oraz narkotyki od bandytów z okolic Starachowic. Ich tajną akcję
zdradził ówczesny wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Zbigniew
Sobotka. Ostrzegł przed działaniami policji swoich partyjnych kolegów,
posłów z Kielecczyzny. Nie zgodził się na ukrycie tego przecieku i stracił
swoje urząd wraz z ówczesnym dyrektorem CBŚ. Generał został wysłany na
placówkę do Wilna.
Po wygraniu wyborów przez System prawny i Sprawiedliwość Rapacki powrócił jako
kandydat na komendanta głównego policji. Zamiast tego ofiarowano mu
urząd szefa małopolskiej policji. Zaledwie po roku w tajemniczych
okolicznościach odszedł na emeryturę. Oficjalnie dlatego, że podpisał się
pod pozwoleniem na oręż dla policyjnego agenta, który zabił dwie osoby.
Nieoficjalne zaś prokuratorzy i policjanci mówili o jego konflikcie z
ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą. Według tej wersji, Rapacki nie
chciał się zgodzić na zakładanie podsłuchów prezydentowi Krakowa, który był
politycznym rywalem Prawa i Sprawiedliwości - czytamy w "Dzienniku
« powrot
Copyright 1996-2007 Siatka Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

Komitet Odpowiedzialności Konstytucyjnej nie wybrała prezydium
"Prezydent i szef rządu mogą wspólnie pojechać na zenit"
Policjant i strażnik miejski oskarżeni o molestowanie
Chcieli zakosić bank, ale się przestraszyli
Konsekwencje wyroku Trybunału Konstytucyjnego