certyfikat energetyczny, chusta do noszenia dzieci, donice, muzeum bursztynu, ortopedia pruszcz gda?ski,

Archiwum newsów - Conradowska moneta nie prędzej w grudniu

2007-11-13  
Conradowska moneta wówczas w grudniu
Narodowy Pula Polski zdecydował, że moneta z wizerunkiem Josepha Conrada
zostanie wyemitowana 20 grudnia, a nie jak zapowiadano - 14 listopada. W
ostatniej chwili zauważono, że na gotowych już monetach wybito nazwisko
"Teodor J.Conrad". "Prawdziwe nazwisko pisarza brzmi Konrad Korzeniowski" -
powiedział na konferencji prasowej Zdzisław Najder.
Pomyłka popełniony przez NBP w pewnym stopniu uzasadniony jest przez fakt,
że w źródłach funkcjonuje nieco wersji nazwiska i pseudonimu autora "Jądra
ciemności". - Spotykamy różne kombinacje takie jak Teodor Conrad czy Józef
Korzeniowski. W samych dokumentach marynarskich znajdujemy czternaście
wersji - mówił Zdzisław Najder, znawca życiorysu i twórczości Conrada. Są
więc powody do zamieszania, na wielu pomnikach i tablicach wyryto mylnie
nazwisko pisarza.
"Ochrzczono go w wieku dwu dni, 5 grudnia 1857 roku w Berdyczowie, ale nie
spisano wtedy aktu urodzenia, bo chrzest był tylko "z wody". Nieco lat
później przyszły pisarz przebywał w Warszawie oczekując wraz z rodzicami na
zesłanie w głąb Rosji i wtedy wypłynęła sprawa braku metryki dziecka.
Spisać ją można było tylko w prowincji urodzenia, czyli w tym wypadku w
Żytomierzu. Rodzina urządziła więc tam chrzciny, spisano metrykę, ale na
uroczystości nie było najważniejszej osoby - samego dziecka" - opowiadał
Zdzisław Najder. W grudniu 1857 roku ochrzczono przyszłego pisarza "z wody"
trzema imionami: Józef (na dzień dobry dziadka po kądzieli), Teodor (na dzień dobry
dziadka po mieczu) i Konrad (na halo bohatera trzeciej części "Dziadów").
Takiej kombinacji chrzestnych imion nie potwierdzają żadne oficjalne
dokumenty, z kolei te imiona podał sam zainteresowany w autobiograficznym
liście do swego przyjaciela Edwarda Garnetta z 20 stycznia 1900 roku. W
oficjalnej metryce spisanej po "zaocznym" chrzcie w Żytomierzu, występuje
tylko jedno określenie - Konrad. I tego właśnie imienia używali w swoich listach
zarówno rodzice pisarza, jak i wszyscy członkowie rodziny.
Imieniem Konrad podpisywał się też sam pisarz w listach do znajomych
Polaków. To nazwa i nazwisko Korzeniowski widniało w jego paszporcie i innych
oficjalnych dokumentach. "Konrad Korzeniowski - tak brzmi właściwe nazwisko
autora +Jądra ciemności+" - powiedział Najder.
Na monetach, które zostały wycofane z emisji widniał napis "Teodor. J.
Konrad". Na tych, które zostaną wyemitowane w grudniu, napisane będzie na
awersie "Konrad Korzeniowski", a na rewersie umieszczony zostanie literacki
pseudonim pisarza - "Joseph Conrad". Monety, które zaprojektował Robert
Kotowicz, będą miały wartość nominalna 10 zł. Wyemitowanych zostanie 8 200 złotych
monet tego projektu, 59 tys. srebrnych i 990 tys. monet ze stopu Nordic
Gold.
- Zdecydowaliśmy się niemal w ostatniej chwili zachować emisję monet,
ponieważ nie chcemy powielać nieco już rozpowszechnionych błędów, zwłaszcza
że monetami już interesują się numizmatycy z całego świata. Zależało nam,
pomimo dodatkowych kosztów, aby napis odpowiadał prawdzie historycznej. Wskutek
konsultacji z historykami literatury udało się też raz na zawsze
rozstrzygnąć problem imienia tego pisarza - podsumował prezes NBP Sławomir
Skrzypek.
Monetą z wizerunkiem pisarza NBP zamierza uczcić obchodzony właśnie Rok
Conrada, związany z przypadającą 3 grudnia 2007 roku 150 rocznicą urodzin
Korzeniowskiego.
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

Prof. Rychard: rząd w dużym stopniu niewiadomą
Olszewski nakazał transfer materiałów WSI
Wcześniaki nie są odporne
Kaczmarek, Netzel i Kornatowski - bez dozoru policyjnego
Prezydent: nie mam taśm na Sikorskiego