certyfikat energetyczny, chusta do noszenia dzieci, donice, muzeum bursztynu, ortopedia pruszcz gda?ski,

Archiwum newsów - Kraków: w Szpitalu im. Rydygiera wrócił problem pensji

2007-11-13  
Kraków: w Szpitalu im. Rydygiera wrócił problem pensji
Z okładem 230 pielęgniarek ze Szpitala im. Rydygiera w Krakowie nie zgodziło
się na zaproponowane im przez dyrekcję nowe warunki płac, które miałyby
posiadać moc prawną od stycznia. Wódz placówki Krzysztof Kłos powiedział, że z
siostrami będą prowadzone rozmowy, bo nie można dopuścić, by odeszły one z
pracy.
W Szpitalu Rydygiera pracuje ok. 500 pielęgniarek, 234 nie zgodziły się na
nowe warunki płac, a to oznacza, że są w okresie wypowiedzenia, którego
wygaśnięcie umowy upływa 31 grudnia.
- W najbliższych dniach prowadzone będą indywidualne rozmowy z
pielęgniarkami. Każdej przedstawimy dokładne wyliczenia, jaką płacę miałaby
po 1 stycznia - powiedział kierownik Kłos. Dodał, że po odbyciu tych rozmów,
pod ostateczność listopada przedstawiona zostanie nowa sugestia płacowa dla
pielęgniarek. - Nie dopuszczam nawet takiej możliwości, że pielęgniarki
mogłyby z naszego szpitala zrezygnować - podkreślił Kłos. System płac, który
miałby posiadać moc prawną w Szpitalu im. Rydygiera od stycznia, a który w
październiku zaakceptowały związki zawodowe, przewiduje zróżnicowanie płac
pielęgniarek w zależności od tego, na jakich oddziałach pracują. Zarobki
sióstr z tzw. oddziałów preferencyjnych (bloków operacyjnych, OIOM, oddziału
chirurgii oparzeń) mają być od stycznia wyższe niż na pozostałych
oddziałach.
Szef Kłos przyznaje, że w nowym systemie detal pielęgniarek miałaby
niższe płace niż jak dotąd. "Są takie pielęgniarki, które zyskają 1 tys.
zł brutto, ale są i takie, które kilkaset złotych by straciły" - mówi
kierownik placówki. Według niego zaprzepaścić może jednak - nie jak wyliczyły
związki zawodowe przeszło 230 pielęgniarek, a mniej niż sto. - Tak czy innym sposobem
będziemy rozmawiać - podkreślił.
Według Związku Zawodowego Pielęgniarek i Pielęgniarzy na nowej regulacji
płac w największym stopniu straciłyby osoby z najdłuższym stażem; w stosunku do
obecnych pensji byłyby to straty od 250 zł do 500 zł, a w niektórych
przypadkach nawet więcej.
- Jesteśmy gotowe do rozmów - mówiła Agata Misiura, wiceprzewodnicząca
Związku Pielęgniarek i Pielęgniarzy w Szpitalu im. Rydygiera. Nie kryła
jednak zaniepokojenia pomysłem, że rozmowy będą prowadzone indywidualnie z
każdą z sióstr. - Dla nas satysfakcjonującym rozwiązaniem byłoby, jeśliby
wszystkie pielęgniarki miały takie wynagrodzenie podstawowe, jakie wierchuszka
proponuje na oddziałach preferencyjnych, a siostry na oddziałach
preferencyjnych dostałyby dodatki - powiedziała Misiura.
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

PiS: traktujmy podobnie wszystkich posłów
Pyrzyce: nietrzeźwy lekarz pełnił ordynans w szpitalu
Nie będzie zmiany komendanta głównego policji
Wyłudzilli z NFZ 2 mln złotych
Prezydent szykuje przeciwwagę dla Sikorskiego