certyfikat energetyczny, chusta do noszenia dzieci, donice, muzeum bursztynu, ortopedia pruszcz gda?ski,

Archiwum newsów - Prokuratura nie przyjmie ciągnika Leppera?

2007-11-13  
Prokuratura nie przyjmie ciągnika Leppera?
fot. AFP
AFP
Do czwartku łódzka prokuratura okręgowa zdecyduje, czy przyjąć, zamiast 50
tys. złotych kaucji, rękojmia majątkowe w formie zastawu rejestrowego na
ciągniku rolniczym od podejrzanego w tzw. seksaferze lidera Samoobrony
Andrzeja Leppera.
Poinformował o tym rzecznik prokuratury Krzysztof Kopania.
W poniedziałek wieczorem do prokuratury wpłynęła sugestia przesłana przez
jednego z adwokatów Leppera, mec. Wiesława Żurawskiego. Usprawiedliwienie wnioskuje,
aby prokuratura przyjęła zastaw na traktor (Ursus, rok prod. 2006 o wartości
156 tys. zł) zamiast 50 tys. złotych kaucji, którą wyznaczyła. Upływ na
wpłacenie kaucji upłynął w poniedziałek o północy. - Najpóźniej do czwartku
prokuratura podejmie decyzję, czy zmieni postanowienie poprzez zamianę
przedmiotu poręczenia majątkowego z pieniędzy na zastaw na traktor -
powiedział Kopania. Dodał, że przed podjęciem decyzji prokuratura chce
zaznajomić się z dokumentami dotyczącymi ciągnika i rozpatrzyć jego wcięcie
prawny.
Według śledczych, w środę Lepper, w związku ze złożonym wnioskiem, ma
stawić się w łódzkiej prokuraturze. Prawdopodobnie prowadzący Samoobrony ma
złożyć dokumenty dotyczące ciągnika.
Pomimo ewentualnego ustanowienia zastawu na ciągniku, pozostanie on w
użytkowaniu Leppera. Rzecznik prokuratury przypomniał, że w przypadku
ustanowienia zastawu, jego przedmiot pozostaje w posiadaniu zastawcy, który
może go użytkować, ale zobowiązany jest do "niepogarszania jego stanu".
Uzasadnienie lidera Samoobrony skierowała w poniedziałek do łódzkiego sądu
zażalenia w sprawie zastosowania przez prokuraturę poręczenia majątkowego. -
Domagamy się uchylenia postanowienia o stosowaniu jakiegokolwiek środka
zapobiegawczego. W zażaleniach wykazujemy odpad podstaw do przedstawienia
zarzutów i bubel podstaw - prawnych i faktycznych - do stosowania
jakiegokolwiek środka zapobiegawczego - powiedział Żurawski.
Przypomniał, że takie środki stosowane są w celu prawidłowego zabezpieczenia
toku postępowania karnego, a jego zdaniem "z trudem nawet przypuszczać, żeby
Andrzej Lepper próbował się uchylać od stawiania się w prokuraturze czy
próbował nieco w sprawie mataczyć".
Według mec. Żurawskiego, prokurator podczas przesłuchania pouczył Leppera,
że jeżeli nie wpłaci poręczenia w terminie, to rozważy zastosowanie innego
środka zapobiegawczego, ale nie tymczasowego aresztowania; w grę wchodzi
m.in. inspekcja policji, zakaz opuszczania kraju, rękojmia instytucji lub
osobiste.
Na razie nie wiadomo, kiedy łódzki sąd rejonowy rozpozna zażalenie obrony na
kaucję.
Prowadzący Samoobrony został w czwartek przesłuchany jako podejrzany w tzw.
seksaferze w Samoobronie. Prokuratura przedstawiła mu dwa zarzuty:
kilkukrotnego żądania i przyjmowania korzyści osobistych o charakterze
seksualnym od Anety Krawczyk oraz usiłowania doprowadzenia innej działaczki
Samoobrony do obcowania płciowego.
Do obu przestępstw - zdaniem prokuratury - miało osiągnąć cel przy wykorzystaniu
stosunku zależności kobiety w ramach struktury Samoobrony. Według śledczych,
w przypadku Anety Krawczyk łączyło się to ze zgodą podejrzanego na
zatrudnienie jej w biurze poselskim Stanisława Łyżwińskiego. W obu
przypadkach przestępstwa miały być popełniane wspólnie i w porozumieniu z
Łyżwińskim. Lepper nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił
odpowiedzi na pytania śledczych i obrońców. Grozi mu sankcja do 8 lat
więzienia. Prokuratura zastosowała wobec niego rękojmia majątkowe, uznając
taki wnętrze zapobiegawczy za wystarczający.
Śledztwo w sprawie tzw. seksafery w Samoobronie wszczęto w grudniu ub. roku
po publikacji w "Gazecie Wyborczej". Treść powstał na podstawie relacji
Anety Krawczyk, b. radnej Samoobrony w łódzkim sejmiku i b. kierownik biura
poselskiego Łyżwińskiego. winiarka utrzymuje, że pracę w partii dostała za
usługi seksualne świadczone Łyżwińskiemu i Lepperowi. Krawczyk twierdziła,
że ojcem jej najmłodszego dziecka jest Łyżwiński, jednak badania DNA to
wykluczyły. Test DNA wykluczył także ojcostwo Leppera. W śledztwie
przesłuchano więcej niż 220 osób.
Lepper jest piątą osobą, której przedstawiono zarzuty w tej sprawie.
Pozostali to: Jacek P. (zwolniony już z aresztu; jego sprawa sądowa toczy się przed
piotrkowskim sądem), b. działacz Samoobrony z Myślenic Franciszek I., b.
działacz tej partii z Tomaszowa Maz. Paweł G. oraz Łyżwiński, który trafił
do aresztu. Na tym ostatnim ciąży w sumie siedem zarzutów, w tym: gwałtu,
przyjmowania i żądania korzyści osobistych o charakterze seksualnym,
wykorzystania lub usiłowania wykorzystania seksualnego czterech kobiet,
nakłaniania Krawczyk do przerwania ciąży oraz podżegania do porwania
biznesmena. Uprzedni poseł nie przyznaje się do zarzucanych czynów. Grozi mu do
10 lat więzienia.
« powrot
Copyright 1996-2007 Siatka Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

Schetyna: sprawa akt WSI będzie wujaśniona
Goście z Wysp szykują się na... polską Wigilię
Inspekcja policyjny dla Andrzeja Leppera
Przyleciały kwartet kolejne samoloty F-16
Opróżnianie Kancelarii Premiera, na teren zabudowany przybyli saperzy