certyfikat energetyczny, chusta do noszenia dzieci, donice, muzeum bursztynu, stal żebrowana,

Archiwum newsów - Pitera: w urzędach skończy się "załatwiactwo"

2007-11-12  
Pitera: w urzędach skończy się "załatwiactwo"
Posłanka PO Julia Pitera uważa, że Podwyższenie nie tworzy nowych standardów
nakazując parlamentarzystom wyłącznie pisemne kontaktowanie się z ministrami
w sprawach zawodowych. - Urzędnik nie może funkcjonować na podstawie ustnej
interwencji, to "załatwiactwo" - mówi Pitera.
O nowych zasadach współpracy posłów z rządem, w tym o zakazie nieformalnych
spotkań parlamentarzystów z ministrami napisał "Gazeta". Parlamentarzyści
PO nie będą też mogli wskazywać kandydatów do rad nadzorczych spółek skarbu
państwa.
Pitera podkreśla, że standardy, o których mówi Podest nie są niczym
szczególnym, bo wynikają z obowiązujących przepisów prawa. - Rzecz polega na
tym, że pies z kulawą nogą ich nie respektował. Te standardy nie funkcjonowały, a posłowie
permanentnie chodzili załatwiać różne rzeczy do ministerstw - podkreśliła
Pitera w rozmowie z PAP. Posłanka zaznaczyła, że "instrumentem pracy każdego
posła jest interpelacja, zapytanie oraz wkroczenie".
- Wszystko to powinno być robione na piśmie - zarówno w interesie
wiarygodności władzy publicznej jak i posła, który taką interwencję
podejmuje. Żaden urzędnik nie może funkcjonować na skutek ustnej interwencji, to
jest forma, która zawsze będzie "załatwiactwem". Władza przejrzysta ma
funkcjonować w sposób jawny, czyli tak, żeby mogła unieśmiertelnić swoje
funkcjonowanie - podkreśliła Pitera.
Oceniła też, że spotkania parlamentarzystów z ministrami w sprawach
służbowych powinny planować władze klubu.
- Trzeba umieć oderwać sferę prywatną i zawodową. Z panią prezydent
Warszawy (Hanną Gronkiewicz-Waltz) wszystko co mamy do załatwienia
zawodowego. załatwiam na piśmie. Myślę czasami, że ona ma dosyć moich pism,
ale ja niczego nie załatwiam ustnie, każda rzecz, z którą zwracam się do
władzy jest na piśmie. Kiedy spotykam ją przy jakichś okazjach,
uroczystościach, przy sprawach partii, to jest zupełnie inna sytuacja, ja z
nią wtedy niczego nie załatwiam - tłumaczy Pitera.
Na ubiegłotygodniowym posiedzeniu klubu PO wyświetlono obraz filmowy CBA
dokumentujący przyjęcie łapówki przez posłankę PO Beatę Sawicką.
- Dobrze, że tamta sytuacja została przypomniana, to co w polityce
w najwyższym stopniu kuleje, to zdolność do wyciągania wniosków - stwierdziła Pitera.
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

Wójt Kętrzyna o spółce zarządzającej Wilczym Szańcem
Kraków: zatrzymano urzędników podejrzanych o zwrot działki
Krwawe wesele w Nangar Khel - ujawniono zeznania żołnierza
RPO: ubolewam z powodu śmierci cywilów w Afganistanie
Macierewicz: w aneksie przemówienie o "informatyzacji wielkich podmiotów"